<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" version="2.0" xmlns:itunes="http://www.itunes.com/dtds/podcast-1.0.dtd" xmlns:googleplay="http://www.google.com/schemas/play-podcasts/1.0"><channel><title><![CDATA[Układy bliskości]]></title><description><![CDATA[Rzecz o relacjach międzyludzkich, cichych kontraktach, o tym wszystkim w co jesteśmy uwikłani. ]]></description><link>https://ukladybliskosci.substack.com</link><image><url>https://substackcdn.com/image/fetch/$s_!QHA4!,w_256,c_limit,f_auto,q_auto:good,fl_progressive:steep/https%3A%2F%2Fsubstack-post-media.s3.amazonaws.com%2Fpublic%2Fimages%2Fb86aaf28-0cbe-46f7-8537-b8f53785f35c_2048x2048.jpeg</url><title>Układy bliskości</title><link>https://ukladybliskosci.substack.com</link></image><generator>Substack</generator><lastBuildDate>Sun, 19 Jul 2026 10:02:11 GMT</lastBuildDate><atom:link href="https://ukladybliskosci.substack.com/feed" rel="self" type="application/rss+xml"/><copyright><![CDATA[Katarzyna Boyen]]></copyright><language><![CDATA[pl]]></language><webMaster><![CDATA[ukladybliskosci@substack.com]]></webMaster><itunes:owner><itunes:email><![CDATA[ukladybliskosci@substack.com]]></itunes:email><itunes:name><![CDATA[Katarzyna Boyen]]></itunes:name></itunes:owner><itunes:author><![CDATA[Katarzyna Boyen]]></itunes:author><googleplay:owner><![CDATA[ukladybliskosci@substack.com]]></googleplay:owner><googleplay:email><![CDATA[ukladybliskosci@substack.com]]></googleplay:email><googleplay:author><![CDATA[Katarzyna Boyen]]></googleplay:author><itunes:block><![CDATA[Yes]]></itunes:block><item><title><![CDATA[niemy mur]]></title><description><![CDATA[uk&#322;ady blisko&#347;ci 2/12]]></description><link>https://ukladybliskosci.substack.com/p/niemy-mur</link><guid isPermaLink="false">https://ukladybliskosci.substack.com/p/niemy-mur</guid><dc:creator><![CDATA[Katarzyna Boyen]]></dc:creator><pubDate>Thu, 16 Jul 2026 14:02:38 GMT</pubDate><enclosure url="https://substackcdn.com/image/fetch/$s_!QHA4!,w_256,c_limit,f_auto,q_auto:good,fl_progressive:steep/https%3A%2F%2Fsubstack-post-media.s3.amazonaws.com%2Fpublic%2Fimages%2Fb86aaf28-0cbe-46f7-8537-b8f53785f35c_2048x2048.jpeg" length="0" type="image/jpeg"/><content:encoded><![CDATA[<p><span>Bez s&#322;&#243;w zbudowali sw&#243;j niemy mur.</span></p><p style="text-align: justify;"><span>Zanim budowa ruszy&#322;a to jeszcze s&#322;owa by&#322;y w ruchu. S&#322;ycha&#263; by&#322;o nieporozumienia i pr&#243;by dogadywania. S&#322;owem nic nie zapowiada&#322;o u progu ich wsp&#243;lnego &#380;ycia, &#380;e w taki spos&#243;b za&#322;atwi&#261; relacj&#281;. Wraz z nagromadzeniem problem&#243;w jedno z nich zacz&#281;&#322;o dominowa&#263; cisz&#261; nad drugim. Drugie, z obawy przed utrat&#261; relacji, dok&#322;ada&#322;o swoje milczenie do budowy. Ka&#380;de po swojej stronie stawia&#322;o cisz&#261; kolejny kamie&#324;. Cicho sza.</span></p><p style="text-align: justify;"><span>Od czasu do czasu rozszczelniali szpary w murze kr&#243;tkimi zdaniami:- O kt&#243;rej wr&#243;cisz? O kt&#243;rej si&#281; sko&#324;czy; Co na obiad? Co zawsze; Idziemy na imprez&#281;? Jak trzeba to p&#243;jd&#281;; &#346;wi&#281;ta w tym roku u mojej mamy? Ok; Jak w pracy? A jak ma by&#263;? Normalnie; Chcesz na urodziny zaprosi&#263; kogo&#347;? A po co? P&#243;jdziemy do baru z ch&#322;opakami na wiecz&#243;r.</span></p><p style="text-align: justify;"><span>Co&#347; przedziwnego po cichu zaczyna dzia&#263; si&#281; w milcz&#261;cym domu. We w&#322;asnym domu nie ma z kim porozmawia&#263; o problemach. W domu si&#281; o nich nie rozmawia, bo sama ch&#281;&#263; rozmowy generuje kolejny problem. Jedno szybko zmienia temat, gdy robi si&#281; niewygodnie. Kiedy drugie pr&#243;buje wr&#243;ci&#263; do pierwotnego w&#261;tku, natychmiast pojawia si&#281; op&#243;r. Sama rozmowa zaczyna by&#263; traktowana jak problem. Pr&#243;ba poruszenia trudniejszych kwestii niemal zawsze ko&#324;czy si&#281; niezadowoleniem partnera. Ten ze z&#322;o&#347;ci&#261; zmienia temat i nie pozwala ju&#380; do niego wr&#243;ci&#263;. Wok&#243;&#322; niewygodnego tematu zapada grobowa cisza. Rozmowa zostaje skutecznie zablokowana. Dialog umiera bez wyra&#378;nego protestu. Po&#347;wi&#281;ca si&#281; go w imi&#281; przetrwania relacji.</span></p><p style="text-align: justify;"><span>By&#263; mo&#380;e gdyby protest nie ucich&#322; w kluczowym momencie, na samym pocz&#261;tku, historia tej relacji potoczy&#322;aby si&#281; inaczej. &#379;y&#322;aby w gwarze rozm&#243;w. Frustracja mog&#322;aby zosta&#263; wykrzyczana, a ciep&#322;y ton g&#322;osu czasem zn&#243;w jednoczy&#322;by oboje. Nie wszyscy jednak potrafi&#261; protestowa&#263;. Boj&#261; si&#281; g&#322;o&#347;no przyzna&#263;, &#380;e co&#347; im nie pasuje, &#380;e nie t&#281;dy droga, albo za&#380;&#261;da&#263; powrotu do nierozwi&#261;zanych kwestii. Godz&#261; si&#281; na cisz&#281;, kt&#243;ra d&#378;wiga zbyt wiele. W milczeniu znosz&#261; swoj&#261; bezradno&#347;&#263; i odgradzaj&#261; si&#281; niemym murem od najbli&#380;szej osoby.</span></p><p style="text-align: justify;"><span>Relacja jako&#347; sobie trwa, ale rozmowy zostaj&#261; sprowadzone do parteru i si&#322;&#261; rzeczy nie s&#261; g&#243;rnolotne. Relacja nie rozwija skrzyde&#322; i kibluje przy przyziemnych kwestiach. A na dole to twarde regu&#322;y rz&#261;dz&#261;. Jest okre&#347;lona hierarchia i oczywi&#347;cie ten co blokuje rozmow&#281; jest decydentem. To on wyznacza granice tego, co wolno powiedzie&#263;, a czego nie. Gdy partner pr&#243;buje wspomnie&#263; o problemie, zostaje uznany za osob&#281; eskaluj&#261;c&#261; konflikt. Rz&#261;dzi tu zasada, &#380;e zmiana tematu ko&#324;czy problem. Partner znajduj&#261;cy si&#281; ni&#380;ej w tej nieformalnej hierarchii szybko wchodzi w tryb: &#8222;i tak nic z tego nie b&#281;dzie&#8221;. Skoro jest ni&#380;ej, bierze na siebie odpowiedzialno&#347;&#263; za regulowanie napi&#281;cia, &#380;eby nic nie wybuch&#322;o, &#380;eby ten stoj&#261;cy wy&#380;ej zn&#243;w nie musia&#322; ze z&#322;o&#347;ci&#261; zmienia&#263; tematu. Ka&#380;da pr&#243;ba wyciszenia napi&#281;cia dok&#322;ada kolejny niemy kamie&#324;. Ka&#380;da zmiana tematu, uniemo&#380;liwiaj&#261;ca powr&#243;t do problemu, dok&#322;ada nast&#281;pny kamie&#324; do budowy niemego muru mi&#281;dzy nimi.</span></p><p style="text-align: justify;"><span>Trudno rozmontowa&#263; taki mur. Spoi&#322;y go rozczarowanie i bezradno&#347;&#263;. Bez pomocy z zewn&#261;trz jest praktycznie nie do ruszenia. Bywa te&#380;, &#380;e wychodzi na jaw, i&#380; dominuj&#261;cy partner nie chce powiedzie&#263; ani s&#322;owa, kt&#243;re mog&#322;oby sprawi&#263;, &#380;e niemy mur zacznie powoli rozpada&#263; si&#281; s&#322;owo po s&#322;owie. Musia&#322;by wskrzesi&#263; dialog. A nie jest mu po drodze ani wyja&#347;ni&#263;, ani zrozumie&#263; sedna problemu.</span></p>]]></content:encoded></item><item><title><![CDATA[ulga]]></title><description><![CDATA[uk&#322;ady blisko&#347;ci 1/12]]></description><link>https://ukladybliskosci.substack.com/p/ulga</link><guid isPermaLink="false">https://ukladybliskosci.substack.com/p/ulga</guid><dc:creator><![CDATA[Katarzyna Boyen]]></dc:creator><pubDate>Thu, 09 Jul 2026 16:23:48 GMT</pubDate><enclosure url="https://substackcdn.com/image/fetch/$s_!QHA4!,w_256,c_limit,f_auto,q_auto:good,fl_progressive:steep/https%3A%2F%2Fsubstack-post-media.s3.amazonaws.com%2Fpublic%2Fimages%2Fb86aaf28-0cbe-46f7-8537-b8f53785f35c_2048x2048.jpeg" length="0" type="image/jpeg"/><content:encoded><![CDATA[<p><span>Czasami wok&#243;&#322; s&#322;&#243;w &#8222;dam rad&#281;&#8221; dzieje si&#281; w relacjach co&#347; niepokoj&#261;cego. Skoro bierze to na siebie, to da rad&#281; i nie b&#281;dzie mie&#263; pretensji. Takich &#8222;dam rad&#281;&#8221; jest mn&#243;stwo i dziej&#261; si&#281; na porz&#261;dku dziennym. Potem ten porz&#261;dek przemienia si&#281; poma&#322;u w &#380;al. &#379;al gromadzi si&#281; w ostatkach si&#322;, aby potem wyla&#263; gorzkie &#380;ale z przem&#281;czenia. Standard, ale wiadomo, &#380;e standardem by&#263; nie powinien. Najszybciej wiedz&#261; to ci, kt&#243;rzy korzystaj&#261; z &#8222;dam rad&#281;&#8221;, ale tu zapada zawsze cisza. Milczeniem i wdzi&#281;cznymi oczami umowa zostaje przypiecz&#281;towana. Um&#243;wione.</span></p><p style="text-align: justify;"><span>Dam rad&#281; ogarn&#261;&#263; wszystko, jak nie b&#281;dzie ci&#281; w domu co p&#243;&#322; roku, wzi&#261;&#263; zlecenia, aby&#347; zrealizowa&#322; si&#281;, zaj&#261;&#263; si&#281; chorym rodzicem, zaj&#261;&#263; si&#281; samemu dzie&#263;mi, utrzyma&#263; ten zwi&#261;zek, zapominaj&#261;c o sobie, aby&#347; tylko ty tu mia&#322;a dobrze &#8211; i takie tam r&#243;&#380;ne. Samo stwierdzenie jest na pocz&#261;tku bardzo buduj&#261;ce dla wypowiadaj&#261;cego. Buduje si&#281; w nim si&#322;a, aby podo&#322;a&#263; &#380;yciu, stawi&#263; czo&#322;a wyzwaniom czy wesprze&#263; samego siebie w trudnej sytuacji. Moment p&#243;&#378;niej przychodzi co&#347;, co poma&#322;u b&#281;dzie rozmontowywa&#263; buduj&#261;ce poczucie sprawczo&#347;ci. To mo&#380;e trwa&#263; bardzo d&#322;ugo, bo dzie&#324; po dniu b&#281;dzie, zamiast wzmacnia&#263;, os&#322;abia&#263; t&#281; pierwotn&#261; si&#322;&#281;. Zaczyna dostrzega&#263; w bliskiej osobie co&#347;, czego wcze&#347;niej nie chcia&#322; widzie&#263;. By&#263; mo&#380;e spodziewa&#322; si&#281; tego, ale do ko&#324;ca liczy&#322;, &#380;e nast&#261;pi wspania&#322;e wybudzenie z dotychczasowych przyzwyczaje&#324;, &#380;e bliska osoba ocknie si&#281; i po raz pierwszy postawi jego ponad sob&#261; albo przynajmniej zaproponuje uk&#322;ad fifty-fifty. Tak jednak si&#281; nie dzieje, bo jak zwykle na jego &#8222;dam rad&#281;&#8221; pojawia si&#281; ogromna ulga. Z ulg&#261; odetchnie, u&#347;miechnie si&#281;, jakby samym spojrzeniem wyra&#380;a&#322;a wdzi&#281;czno&#347;&#263;, i przejdzie dalej do codzienno&#347;ci. Skoro wzi&#261;&#322; to na siebie, to b&#281;dzie te&#380; konsekwentnie dawa&#322; rad&#281;. Dla bliskiej osoby dobro&#263; i mi&#322;o&#347;&#263; zaczynaj&#261; wygl&#261;da&#263; tak, &#380;e jedna osoba bierze na siebie coraz wi&#281;cej, a druga odczuwa coraz wi&#281;ksz&#261; ulg&#281;. Przecie&#380; sam m&#243;wi, &#380;e da rad&#281; wszystko ud&#378;wign&#261;&#263;, to da.</span></p><p style="text-align: justify;"><span>Ta ulga jest czym&#347; bardzo rujnuj&#261;cym w d&#322;u&#380;szej perspektywie. Oczywi&#347;cie jest tu pewna sprzeczno&#347;&#263; tego, kto zawsze daje rad&#281;. Chce pom&#243;c i jest przyzwyczajony, &#380;e jest sprawny i ogarniaj&#261;cy. Czuje si&#281; przydatny. Ta przydatno&#347;&#263; w po&#322;&#261;czeniu z ulg&#261; bliskiego jest czym&#347;, co oddala go od poczucia w&#322;asnej warto&#347;ci. Jest wart tyle, ile ud&#378;wignie, i nie jest wart odci&#261;&#380;enia. Oczywi&#347;cie nie prosi o odci&#261;&#380;enie, bo obawia si&#281; reakcji &#8211; a nu&#380; nie b&#281;dzie mia&#322; dla kogo dawa&#263; rady. To trudne dla tego, kto zawsze daje rad&#281;. Zaczyna zwalcza&#263; w sobie pragnienie lekko&#347;ci, a czasem nawet sam&#261; my&#347;l o sobie. Jakby by&#322;y czym&#347; g&#322;upim. Czym&#347;, na co nie zas&#322;u&#380;y&#322;. Wyraz ulgi bliskiego zostaje zapami&#281;tany raz na zawsze. Ta ulga nie odchodzi z &#380;ycia, ona sobie siedzi w nim d&#322;ugo, czasem do ko&#324;ca &#380;ycia. Rozsiada si&#281; i zaczyna ci&#261;&#380;y&#263;. Z czasem przybiera na masie i doci&#261;&#380;a, a&#380; zaczyna si&#281; mie&#263; oci&#281;&#380;a&#322;e my&#347;li i cia&#322;o. Takie ci&#281;&#380;kie &#380;ycie jak za dw&#243;ch.</span></p><p style="text-align: justify;"><span>Ciekawie si&#281; robi, jak ten, co zawsze daje rad&#281;, sygnalizuje, &#380;e mu ci&#281;&#380;ko, &#380;e mo&#380;e to nie tak powinno wygl&#261;da&#263;, &#380;e w zasadzie nie daje rady w takich warunkach. Przyznaje si&#281; do ci&#281;&#380;aru pomimo swojej natury. To staje si&#281; dla bliskiego niemal niewidoczne, bo jego perspektywa coraz cz&#281;&#347;ciej ko&#324;czy si&#281; na tym, &#380;e dzi&#281;ki temu jest mu po prostu l&#380;ej. Ten, kto daje rad&#281;, znowu oczekuje, wbrew znanemu i zastanemu, &#380;e bliski to zrozumie. Nic z tego. W takich uwarunkowaniach bliski widzi rewolucj&#281;. Wszystko si&#281; wali. Skoro nie protestowa&#322;, skoro sam powiedzia&#322;, &#380;e da rad&#281;, to dlaczego teraz wywraca do g&#243;ry nogami &#380;ycie, kt&#243;re do tej pory tak sprawnie dzia&#322;a&#322;o? Bliski nie widzi mo&#380;liwo&#347;ci korekty, dla niego to zahacza o zdrad&#281;. Robi si&#281; gor&#261;co. Barykady z obra&#380;ania. Gro&#378;by odej&#347;cia, skoro tak tu &#378;le temu, kto sam do tej pory chcia&#322; da&#263; rad&#281;. Bliski czuje si&#281; oszukany. Przecie&#380; to tak d&#322;ugo si&#281; dzia&#322;o, tak si&#281; um&#243;wili. Teraz kto&#347; &#322;amie kontrakt, chce zmian w nim kosztem niego. Wydaje mu si&#281; to co najmniej nie fair. Troch&#281; mo&#380;na go zrozumie&#263;, &#380;e to tak si&#281; dzia&#322;o i zasta&#322;o, ale nie do ko&#324;ca mo&#380;na zrozumie&#263; ca&#322;kowity brak pochylenia si&#281; nad tym wszystkim. Kontrakt by&#322; niepisany, ale funkcjonowa&#322; w &#380;yciu dwojga. Tu nale&#380;y powr&#243;ci&#263; do tej ulgi na twarzy bliskiego. Mo&#380;na zada&#263; sobie pytanie, czy nie ociera si&#281; to ju&#380; o wykorzystywanie drugiej osoby dla w&#322;asnej wygody, aby mie&#263; jednak wi&#281;cej korzy&#347;ci ni&#380; partner i mniej si&#281; narobi&#263;. Mo&#380;e bardziej pasuje wersja, &#380;e nie da&#322; rady by&#263; uczciwym kontrahentem. A tamten da&#322; rad&#281; wykonywa&#263; zobowi&#261;zania z kontraktu pomimo takich nier&#243;wno&#347;ci stron. Trzeba si&#281; liczy&#263; z tym, &#380;e bez r&#243;wno&#347;ci stron umowa mo&#380;e ulec zerwaniu.</span></p><div class="subscription-widget-wrap-editor" data-attrs="{&quot;url&quot;:&quot;https://ukladybliskosci.substack.com/subscribe?&quot;,&quot;text&quot;:&quot;Subskrybuj&quot;,&quot;language&quot;:&quot;pl&quot;}" data-component-name="SubscribeWidgetToDOM"><div class="subscription-widget show-subscribe"><div class="preamble"><p class="cta-caption">Dzi&#281;kuj&#281; za lektur&#281; Uk&#322;ady blisko&#347;ci! Prosz&#281; zasubskrybowa&#263; za darmo, aby otrzymywa&#263; nowe Posty i wspiera&#263; moj&#261; prac&#281;.</p></div><form class="subscription-widget-subscribe"><input type="email" class="email-input" name="email" placeholder="Wpisz sw&#243;j adres e-mail&#8230;" tabindex="-1"><input type="submit" class="button primary" value="Subskrybuj"><div class="fake-input-wrapper"><div class="fake-input"></div><div class="fake-button"></div></div></form></div></div>]]></content:encoded></item></channel></rss>